wtorek, 17 grudnia 2013

9.Wielki dzień.

No i mamy grudzień, śniegu po kolana, wszędzie świąteczne lampki i ozdoby. W sklepach regały wypełnione bombkami, łańcuszkami i innymi świątecznymi dodatkami. Wigilia już w następnym tygodniu, mikołajki już za nami i jak zwykle przyjechała moja babka w krótkich siwych lokach, gruba, wszystko wiedząca (nienawidzę jej) i jak zwykle faworyzowała moją młodszą kuzynkę, która mieszka koło niej na jednym podwórku...moi rodzice też tego nie lubią. To ja się staram, opowiadam, że dostałam 5 z polskiego, a ona ,,O taak, Valerie też, miała trudny sprawdzian,,. Wrrrr...jak słyszę takie teksty, a słyszę coś podobnego za każdym razem kiedy ją widzę... no ale chociaż dostałam trochę kasy co było jedynym plusem jej wizyty. Valerie natomiast to rozpieszczona małolata, która sobie pozwala na więcej niż może, np kto to widział, żeby dziewczynka młodsza ode mnie o dwa lata miała 90 godz wagarów w drugiej klasie gimnazjum i na dodatek usprawiedliwiała sobie je sama w dzienniku przy tępym nauczycielu ?!. No ludzie !. Na dodatek jest stałą bywalczynią na dyskotekach, maluje się mocniej ode mnie, jest mega sztuczna i zawsze musi być najlepsza. Ja nauczyłam się grać na gitarze, ona zapisała się na kurs żeby grać lepiej ale to zbyt skomplikowane dla takiego bezmózga więc po trzech zajęciach odpuściła. Gdzieś powinnam mieć jej głupi dziób...o mam:


Daruje sobie dalsze komentarze...
Dziś wielki dzień bo występuje w prezentacji świątecznej, przez ostatnie kilka tygodni co wieczór ćwiczyłam Silent Night i trzymam kciuki, żeby dobrze wyszło. Rano z nerwów nic nie zjadłam tylko wypiłam kakao. Na przystanek autobus podjechał punktualnie i wszystko jak dotychczas układa się dobrze, nawet gitara za bardzo nie przeszkadzała podczas jazdy.Po dotarciu do szkoły poleciałam odłożyć ją na aule, a po tym na normalne lekcje bo apel zaczynał się na czwartej godzinie. 

Mamy teraz biologie, a po niej idziemy na aule szkolną i zacznie się przedstawienie.
-Ash, wszystko dobrze ?.-zapytała troskliwie Sarah.
-Tak, ołkej. Boje się tylko tego występu.
-Nie martw się, świetnie grasz. O Twoim głosie nawet nie wspomnę...
-Dasz rade !.-dodał David.
-A właśnie, Ash pamiętasz tego kolesia, który wpadł na Ciebie na schodach w tamtym tygodniu?.
-No tak, a co Ty znowu Sarah planujesz ?.
-Nic, wydawał się bardzo miły.
-Nie mam ochoty na kolejne swatanie...
-Ale jest ładny<śmiech>
-No dobra...jest ładny<śmiech>, mało tego coś o nim słyszałam.
-Gadaj !.
-To ja idę do Troy'a jak macie plotkować na babskie tematy.-przerwał nam David.
-Jak skończymy to Cie zawołamy David<śmiech>.-dodała Sarah.:-No opowiadaj Ash.
-Chłopak Vanessy, John to jego kumpel i mój kolega, znamy się bo jego mama pracuje w sklepie Zoologicznym gdzie dorabiam sobie w weekendy na święta i on często jej pomaga. Gadaliśmy kilka razy i ostatnio powiedział mi, że rozmawiał z tym chłopakiem o mnie ale mówił, że nie opisywał mnie konkretnie z wyglądu. Rozmawiali sobie o dziewczynach, nagle tamten zaczął, że wszystkie są takie same i zdradzają i wgl., a John, że zna taką jedną, która jest bardzo miła i właśnie nie należy do tych pustaków. A ten koleś w odpowiedzi podsumował ,,takiej dziewczyny to ze świecą szukać,,.
-O bożeee, to takie słodkie z jego strony !.
-No miło usłyszeć coś takiego ale wiesz...
-A ten John chodzi do nas do szkoły ?.
-Nie, do zawodówki. A co ?.
-Tak pytam bo jeśli obaj chodziliby tutaj to miałabyś łatwiej podejść i zagadać czy coś...
-Nie, przestań. Ja się już nie zakocham i kropka.
-Jak wolisz Ash.
Drrrrrr
-Lece, na przerwie muszę już być gotowa za kurtyną.
-Powodzenia !.
Poszłam po schodach na najwyższe piętro gdzie mieściła się ogromna, pięknie ozdobiona aula. Przy suficie miała gipsowe wyrzeźbienia, przy oknach stały wysokie kolumny z wyrzeźbionymi aniołkami. Cała aula była naprawdę bardzo okazała, a tym razem jeszcze zawisły wszędzie świąteczne ozdoby, na scenie nawet stoi pięknie ustrojona choinka. 
Dzwonek zadzwonił ponownie, tym razem informując zakończenie przerwy. Chwyciłam za gitarę i usiadłam na okrągłym krzesełku przed stojakiem z dwoma mikrofonami. Słyszałam szumy i rozmowy. Aula się zapełniała i zaraz miałam wystąpić przed całą szkołą... No cóż...nie gram od wczoraj, skupie się i wyjdzie dobrze. Kurtyna zaczęła się podnosić zobaczyłam, że wszystkie miejsca są zajęte, chwyciłam kostkę i poruszyłam pierwszą struną.
[Chciałam dodać piosenkę, żebyście mogli posłuchać ale się nie udało w żaden sposób. Wybaczcie ; (.]
<brawa>
Zeszłam ze sceny i usiadłam na krzesełku obok Sarah i David'a, cała zarumieniona-dałam rade, zaśpiewałam i zagrałam bez fałszu. To niesamowite, udało mi się !. 
-Super, a tak się martwiłaś !.-zaczęła Sarah.
-Dzięki ale niewierze, że mi się udało.
-To uwierz !.
-Cała się trzęsłam, boże.
-Ale wyszło pięknie.
-Ćwiczyłam codziennie wieczorem od powrotu z wycieczki.
-Wiedziałem, że Ci się uda, gratulacje !.-wtrącił David.
-Dziękuje, jeszcze nie dociera do mnie co się dzieje .
-Jaka stremowana<śmiech> już po wszystkim, spokojnie.
-Wiem Sarah, uf...
Na scenę wszedł dyrektor, życzył nam wszystkim zgromadzonym wesołych świąt i wesołego sylwestra. Kiedy skończył wszyscy opuściliśmy aule.
-Ash, choć na bok.-Sarah pociągnęła mnie od razu jak tylko przekroczyłam drzwi.
-Dobra, znowu babska pogaducha...to ja idę do chłopaków.
My również odeszłyśmy na tyle daleko, żeby nikt nas nie usłyszał.
-Ash...ja nie mogę z tym zwlekać dłużej...
-Co się stało ?.-spytałam wystraszona.
-Kiedy śpiewałaś...David zapytał czy chce z nim być.
-Co ?!. Naprawdę ?!.
-Tak.
-No i co dalej, opowiadaj !.
-Zgodziłam się, znam go od dziecka i wiem, że jest inny niż pozostali. Ufam mu, zawsze mnie wspierał i jest przystojny.
-Świetnie !. Bardzo się cieszę, szczęścia wam życzę i mam nadzieje, że między nami wszystko zostanie bez zmian.
-No pewnie !.
Nauczycielka wygoniła nas na boisko, reszta lekcji minęła dobrze i pozostał nam tylko WF. Ja nie ćwiczyłam bo jestem przeziębiona i siedziałam na ławce i patrzałam na grę dziewczyn. Oprócz mnie nie ćwiczyła jeszcze Karina, która dosiadła się do mnie.
-Hej, pamiętasz mnie wgl?.
-Hej, no z gimnazjum coś mi świta ale nie pamiętam dokładnie...<śmiech>.-odrzekłam.
-No była jedna sprzeczka z Twoją koleżanką i siedziałaś sama na ławce. Podeszłam do Ciebie wtedy z moją przyjaciółką, Giną.
-Tak !. Już pamiętam, nie sądziłam, że kiedykolwiek jeszcze się tak zgadamy.
-No ja też ale w sumie dobrze wyszło.
-Dokładnie, dziękuje Ci jeszcze raz naprawdę. Gdyby nie wy to załamałabym się.
-Nie no spoko.-uśmiechnęła się Karina.
Ostatnia lekcja akurat się skończyła ale w drodze do szatni jeszcze obgadywałyśmy naszych byłych nauczycieli.
W drodze na przystanek para gołąbeczków szła za rączki i wesoło gruchała, a ja szłam obok i żadne z nich się do mnie nawet nie odezwało...A Sarah obiecała mi, że między nami nic się nie zmieni, a tu od razu jestem odtrącona...
Przy mojej furtce na szczęście otworzyli oczy żeby się ze mną pożegnać i życzyć wesołych świąt.
Próbowałam wejść ale znów była zamknięta. Moi rodzice coś knują już od miesiąca, a ja nie mam nawet pomysłu o co może chodzić. Wyjęłam z torby klucze i weszłam do środka, rozebrałam się i ubrałam od razu legginsy i luźna przedłużaną koszulkę. Na szczęście już wolne, teraz czeka mnie tylko pomoc mamie w sprzątaniu i gotowaniu na święta. Lepsze to niż męczenie się w szkole...A puki ich niema to odgrzeje sobie obiad i pooglądam TV.
...
Rodzice wrócili około 19:00, ja w tym czasie przeglądałam Facebooka i przygrywałam na gitarze. A teraz nie myślę o niczym innym jak tylko zasnąć po tym ciężkim dniu.






Witam kochani, widzę coraz większą oglądalność i jestem ogromnie zadowolona ; ). Dziękuje wam bardzo ; *. Mimo, że tutaj niema jeszcze świąt nie zmienia to faktu, że zbliżają się one wielkimi krokami i kolejny post (świąteczny) pojawi się dopiero po 24 grudnia bo czeka mnie pomoc w przygotowaniu Wigilii. 
Jeszcze raz dziękuje wam za oglądalność i komentarze, oddawajcie również głosy w ankiecie <---po lewej stornie ; ). 
Życzę wam wszystkim wesołych i spokojnych świąt, żeby wszystkie wasze marzenia się spełniły, dużo prezentów pod choinką i abyście mogli o północy porozmawiać ze swoimi pupilami gdy przemówią ludzkim głosem ; ) ; ***. Pozdrawiam gorąco ; ****.

4 komentarze:

  1. znakomite;33
    crazy-life-by-angelika.blogspot.com | zapraszaam ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. ooo:)
    Zapraszam- our-individual-world-of-fashion.blogspot.com . Kliknij w baner sklepu SHEINSIDE na naszym blogu, napisz w komentarzu, że to zrobiłaś, ja za to zaobserwuję twój blog!:) *Baner znajduję się na prawym pasku bocznym*

    OdpowiedzUsuń
  3. czekam na dalej! świetnie piszesz!
    ;)
    linijkala.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń