Moi rodzice co wieczór znikali na 2/3 godziny, a kiedy wracali i pytałam gdzie oni tak ciągle wychodzą odpowiedzieli ,,Musimy pozałatwiać swoje sprawy przed świętami,,. No trudno, najwidoczniej nie jest mi pisane się tego dowiedzieć.
Czeka mnie, a właściwie nas dłuugi wieczór z tą sztuczną rodzinką i babką faworyzującą moją kuzynkę.
Wybiła 18:00, pod choinką już są prezenty i w tle grają całkiem głośno świąteczne kolędy. Kiedy chciałam je ściszyć tata od razu podbiegł i powiedział, że nie mam nic wyciszać bo musi panować świąteczna atmosfera. Ołkeeej. Goście już przybywają: Babka, ciotka z kuzynką i kuzynem, wujek i dziadek.
Wszyscy podzieliliśmy się opłatkiem i złożyliśmy sobie te sztuczne i wystukane regułki z życzeniami, a następnie zaczęło się to co mój tata lubi najbardziej-posiłek. Przebiegał on spokojnie, między moimi rodzicami, a ciotką i głównie babką dochodziło do nieporozumień. Miałam nadzieję, że w ten wieczór wszystko się wyjaśni ale była cisza... No cóż, może będzie dobrze bo każdy wewnętrznie przemyślał swoje błędy.
Razem z mamą ustroiłyśmy stół, zrobiłam strojne kompozycje ze świecami, a mama udekorowała nimi biały obrus na stole w salonie. W kominku palił się ogień.
Po głównym posiłku wigilijnym tata powiedział, że pomoże mi podawać każdemu prezenty, które stały pod kolorowo ustrojoną i mieniącą się choinką.
Pierwszy prezent był dla babci-dostała krem do twarzy i dużą paczkę ulubionej kawy(od nas), a dalej jeszcze był jakiś ładnie przystrojony sztuczny kwiat(nie wiem na co on starszej pani...). Dziadek dostał srebrną piersiówkę i jego ulubione ptasie mleczko. Ciocia też otrzymała krem do pielęgnacji twarzy i pudełeczko w kwiatowe wzory, w którym był złoty naszyjnik. Wujek za to dostał paczkę fajek i zestaw kosmetyczny dla mężczyzn z ,,Old Spice,,, mój kuzyn, Mathieu podobny zestaw z ,,Axe,, a moja przygłupia kuzynka zestaw z ,,Dove,,. Moja mama za to srebrną bransoletkę, kolczyki i ciemnobeżową torebkę, która bardzo jej się podobała jak byłyśmy ostatnio w mieście po prezenty. Tata za to dostał krawat, zestaw, perfum i wody kolońskiej z Oriflame i...skarpetki. Nadszedł czas na moje prezenty, były ustawione jeden na drugim więc kucnęłam i zaczęłam od tego na samej górze, były to rękawiczki takie jakie chciałam wełniane z jednym palcem, kolejny to moje ulubione perfumy, które właśnie mi się skończyły i 3 nowe karty do aparatu z dużą pamięcią, w następnym było kilka kosmetyków z Avonu-dwa tusze do rzęs, fluid, puder, róż i kilka błyszczyków. Został ostatni, największy.
-On się poruszył !.-krzyknęłam z przerażenia.
-Niemożliwe.-odrzekł tata z uśmiechem.
Nim zdjęłam pokrywkę pudełka zobaczyłam, że na około niego są dziurki...od razu otworzyłam pudełko, a w nim leżał i wesoło merdał ogonkiem PIESEK !. Najsłodszy na świecie, kochany szczeniaczek Golden Retrievera, a obok niego dwie miseczki. To sunia, wzięłam ją na ręce i podbiegłam podziękować rodzicom.
-Jest śliczna !.
-Już teraz wiesz, co tak wieczorami załatwialiśmy, jakbym Ci powiedziała to nie byłoby niespodzianki.-odrzekła mama.
-To dlatego tak znikaliście...o boże jest śliczna !.-przytuliłam rodziców jeszcze raz.
Mojej kuzynce z zazdrości wyszły oczy, a ja z Najką- bo tak ją nazwałam, Naja poszłam do kuchni nalać jej wody.
-Karma jest w szafce pod zlewem jakbyś chciała.-krzyknął do mnie tata.
-Nawet karmę kupiliście ?!.-była w szoku.
Napełniłam więc drugą miskę, a sunia zamiast jeść poszła do salonu i od razu wskoczyła na kanapę. Pobiegłam na górę do swojego pokoju po aparat, żeby zrobić jej zdjęcie, a kiedy zeszłam zobaczyłam, że Valerie już ogłupia moją Najkę...
-Odejdź od niej, musi się oswoić z nowym domem.-powiedziałam do niej stanowczo.
-Nie, chyba mogę ją pogłaskać.-syknęła.
-To moja sunia i ja będę decydować kto może ją głaskać, odejdź teraz.
Na te słowa moja kuzyneczka wstała i podeszła do stołu i napakowała sobie na talerz masę jedzenia. Ja natomiast wykorzystałam okazję i zrobiłam zdjęcie mojej Najce, a wieczorem je zgram i wyślę Sarah:
Jak tylko zobaczyła aparat, obróciła się na plecy i przybrała taką właśnie pozę. Podeszłam z nią do babci z myślą, że ucieszy się tak samo jak ja, lub tak jak ucieszyła się z prezentu swojej ukochanej wnuczki, ,,och jaki piękny zestaw,,. Ale niestety tak się nie stało...zamiast ją pogłaskać czy coś powiedziała tylko ,,no ładny,, i zjechała mnie wzrokiem, po czym gadała coś do osób przy stole o czymś co usłyszała od kogoś i wgl...babskie ploteczki. Moje podejście do niej się nie zmieni, wredna stara baba...
Zaniosłam sunie na kanapę, usiadłam koło niej, chwile pogłaskałam, a ona zasnęła. Wróciłam znów do stołu i siedziałam razem ze wszystkimi. Gdy około 22 zrobił się szum kiedy wszyscy goście zbierali się do wyjścia Najka się obudziła. W domu już poza nami nikogo nie było, a ja pomagałam mamie posprzątać ze stołu.
Minęło pół godziny, a wszystko było w porządku, naczynia w zmywarce, obrus w pralce, a my wszyscy już umyci i gotowi do spania po ciężkim dniu.
Zostało mi jeszcze zanieść prezenty do pokoju, a schowam je jutro na swoje miejsce bo dziś już nie mam siły... kiedy wróciłam po sunie na dół, żeby pokazać jej swój pokój tata powiedział, że mam zejść do piwnicy bo na schodach jest coś co mi się przyda. Tak też zrobiłam i zobaczyłam czarny kojec dla Najki w różowe szlaczki.
-I jeszcze kojec ?.-zapytałam kiedy wnosiłam go na górę.
Rodzice uśmiechnęli się do siebie, a ja położyłam go obok szafki nocnej przy swoim łóżku. Po tym poszłam do salonu poszukać suni, która leżała sobie nadal na kanapie i patrzyła na wszystko dookoła.
Wzięłam ją na ręce i pokazałam gdzie od dziś będzie spać. Najka położyła się grzecznie i patrzała jak siedzę przy biurku w laptopie i przesyłam jej zdjęcie Sarah, w tym czasie zgasło światło na schodach, więc rodzice poszli spać. Ja tez tak zrobię, zamknęłam komputer i położyłam na łóżku tak, żeby widzieć swojego pieseczka.
-Dobranoc Naja.
Witam ponownie moi drodzy, niestety przez natłok obowiązków nie udało mi się dodać tego postu przed sylwestrem ; (. Wstawiam go więc teraz i życzę wam wszystkim spóźnionego niestety ale szczęśliwego nowego roku, pełnego miłości, szacunku, zrozumienia i ciepła, bez kłótni i sporów. Aby był jeszcze lepszy od poprzedniego ; ). Całuję gorąco i dziękuje za miłe komentarze i coraz większą liczbę odwiedzin ; ****. Pamiętajcie o ankiecie po lewej stronie <=== i trzymajcie się ciepło ; **.
